RSS
sobota, 07 kwietnia 2012
07.04.2012

Witomir w poniedzialek zaczyna chodzic do przedszkola i z tej okazji mielismy dzis spotkanie w przedszkolu.
Wyglada na to, ze Wito sobie spokojnie poradzi, ale ciekawa jestem jaka bedzie jego reakcja w pierwsze dni i tygodnie.

Wesolych Swiat!

 

07.04.2012

 

Bardzo lubie ume (sliwy) przez ich iscie japonski, piekny zapach, ale sakura (wisnie) jest rzeczywiscie bardziej widowiskowa. Pieknie jest tu teraz! Sami zobaczcie.

 

 

poniedziałek, 02 kwietnia 2012
Smutny tydzien

Zeszly tydzien byl jakos smutny. Przypadkiem dowiedzialam sie, ze nagle na serce zmarla moja ulubiona profesorka z UW..  Niby wszyscy wiemy, ze naturalna rzecza zycia jest smierc, ale mimo tej wiedzy to dla mnie niewyobrazalne i nie do przyjecia.

Obiecalam kiedys, ze opisze jak wyglada pogrzeb w Japonii. Moze bede o tym pisac jakos po trochu, bo tak na raz, to za ciezki ladunek ;)

Pierwsza rzecz, ktora mnie zaskoczyla: w dzien poprzedzajacy pogrzeb jest stypa (impreza) z alkoholem, jedzeniem w towarzystwie zmarlego! Tzn. babcia lezala w tym samym pokoju, obok byl stol i wszyscy pili i jedli, zartowali. Nastepna rzecz, wszyscy dotykaja zmarlego - glaskaja po glowie, cos mowia. To byl dla mnie szok, bo ja mam w sobie jakis irracjonalny strach i wstret przed cialem zmarlego. Nie rozumiem dlaczego tak jest. Moze ma to zwiazek z tym, ze w dziecinstwie ciezko przezylam pogrzeby babci i dziadka. Bardzo sie balam a bylam z tym strachem zostawiona samej sobie.
Generalnie podobalo mi sie jak wyglada japonski pogrzeb.

Dopiero co kwitly sliwy (zdjecie ponizej) a juz zaczyna kwitnac sakura! (japonskie wisnie)

poniedziałek, 19 marca 2012
Ume w Dazaifu cd.

Co roku w czasie kwitnienia sliw spotykamy tego pana z malpa ;) Malpa potrafi skakac przez kolka, wycierac oczy chusteczka, zakladac sobie chustke na glowe i kapelusz ;)

 

 

 

 

W drodze powrotnej przypadkowo odkrylismy w gorach jeszcze takie miejsce sliw.

Ume w Dazaifu

Aura byla taka sobie, momentami padalo, ale za to pieknie pachnialo!

 

 

 

sobota, 10 marca 2012
Gdzie ta wiosna?

W tym roku zimę mieliśmy nieszczególnie zimną, ale ciepłych dni też nie było wielu. Można powiedzieć, że utzymywał się długo chłód.
Śliwy japońskie, które są oznaką wiosny, w zeszłym roku zaczęły kwitnąć końcem stycznia. W tym roku dopiero kilka dni temu!
Jak co roku chcę się wybrać do Dazaifu (jest tam stara świątynia otoczona śliwami japońskimi), dzwoniłam tam dziś i powiedziano mi, że śliwy kwitną w 70%. Więc lepiej chyba będzie się wybrać w przyszłą niedzielę. Obiecuję zdjęcia.

Witomir w kwietniu pójdzie do przedszkola, ciekawa jestem jakie będą jego pierwsze dni. Często mnie zaskakuje.

poniedziałek, 30 stycznia 2012
Koniec stycznia

Nasza corcia dzis skonczyla 6 miesiecy! I od dwoch dni ma w buzi zabek. Jest cudowna, taka smieszka. Zauwazylismy z Takashim, ze Wito w tym wieku ze skupieniem sluchal co do niego mowilismy a ona, pierwsze slowo mama powie i juz cala szczesliwa, usmiecha sie od ucha do ucha - koniec nauki. Ciekawe kiedy zacznie mowic.

Tesciowie pojechali na wycieczke do Francji, wiec teraz przez kilka dni mieszkamy w duzym domu! Witomir nie moze sie nabiegac.
Korzystajac z duzego domu, wczoraj zaprosilam tu swoja `paczke` znajomych. W mieszkaniu to juz trudno zorganizowac, bo paczka caly czas sie powieksza, rodza sie nowe dzieci. W marcu i kwietniu znow sie powiekszy o dwojke. Fajnie sie spotkac i pogadac.

Na drzewie sliwy przed domem sa juz paczki! Niedlugo wiosna!

Powiedzial Witomir

Co robi tata? Zapytalam. `Obcina wlosy i czyta gazete` powiedzial Wito. A Takashi rozklada przed soba gazete, zeby na nia spadaly zgolone wlosy! :))

`Wezme Lube za wlosy i wyrzuce do kosza` Ostatnio lepiej werbalizuje negatywne uczucia, najczesciej mowi, ze mu smutno (jak jest zly, rozdrazniony, glodny albo senny, no i jak mu smutno ;)

Wito generalnie mowi tylko po japonsku, ale ostatnio do japonskich zdan wrzuca coraz wiecej polskich rzeczownikow, wiec pewnie zacznie kiedys dobrze mowic i po polsku.

piątek, 20 stycznia 2012
Byl Nowy Rok

Na Nowy Rok Japonczycy tak przystrajaja drzwi domow

 

 

07:26, wishida
Link Komentarze (1) »
Japonia bardzo da sie lubic

Ktos mnie niedawno o to zapytal, a teraz widze jeszcze w komentarzach. W Japonii czuje sie jak u siebie. Bardzo mi tu dobrze. Jest wiele powodow, ale najwazniejszy to chyba ludzie. Sa niesamowicie, wrecz nieprawdopodobnie uprzejmi i uczciwi. Zreszta na pewno widzieliscie jak sie zachowywali w relacjach z trzesienia ziemi. Caly swiat byl zaszokowany, ze w obliczu takiej katastrofy ludzie moga zachowywac sie z godnoscia i wzglednym spokojem. Mieszkalam przez jakis czas tez w Irlandii i we Francji i nigdzie nie doswiadczylam czegos takiego.

Tutaj czuje sie ze strony spoleczenstwa bardzo duze poparcie dla zachowan uprzejmych, uczciwych. I dotyczy to calego spoleczenstwa bez wzgledu na wyksztalcenie czy status materialny. Niedaleko od naszego mieszkania pod mostem mieszka dwoch bezdomnych. Czesto kolo nich przechodze z dziecmi, bo spacerujemy nad rzeka prawie codziennie. Jeden ogranicza sie do uprzejmego dzien dobry, drugi natomiast zawsze z usmiechem nas zagadnie.

Przypomina mi to jak kilka lat temu podczas powrotu do Polski, na lotnisku uslyszalam jak pewna pani wracajaca z podrozy po Japonii powiedziala do kogos, ze Japonia to zupelnie inny swiat, ze czula sie jak na innej planecie. Wtedy ta opinia wydala mi sie bardzo przesadzona. Teraz biorac pod uwage wlasnie tak niesamowite zachowanie wszystkich tu ludzi jestem sklonna jej przyznac racje.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11