RSS
piątek, 05 października 2012
Tak bylo miesiac temu

czwartek, 06 września 2012
Nie pisze, bo

nie mamy ostatnio internetu! W polowie sierpnia przeszla olbrzymia burza i chyba strzelilo gdzies bardzo blisko, bo od tamtej pory nie dziala nam internet. Nie mozemy sie zebrac, zeby go znowu uruchomic.

14:21, wishida
Link Komentarze (2) »
sobota, 04 sierpnia 2012
Lato i rozmowy o Japonii, Japonczykach, Japonkach...

Goraco u nas, wieczorem wracalam z dziecmi z parku i termometr samochodowy pokazywal 32 stopnie.

Niedawno rozmawialam ze znajomym Japonczykiem o Japonii i powiedzial, ze dla niego Japonia jest kultura 'dame' ('nie wolno'). Kultura zakazów. Bardzo to ciekawe, bede to sprawdzac pewnie glownie wtedy gdy moje dzieci pojda do szkoly. Ale moze rzeczywiscie, skads musi sie brac ten tutejszy lad i uprzejmosc.

W ogole, obiecalam komus (juz dawno!), ze napisze cos o sytuacji kobiet w Japonii, caly czas o tym mysle i powoli sie przygotowuje. Nie jest to latwy temat, bo zlozony, moze byc tyle punktow widzenia.

sobota, 30 czerwca 2012
I znowu pora deszczowa

Czerwiec w tym roku, az do teraz, byl wyjatkowo chlodny, to znaczy taki jak polskie lato - bez olbrzymiej wilgoci i wysokiej temperatury. Nie wiedzialam, ze to mozliwe, wiec czulam sie jakbym dostala prezent!

W czerwcu kwitna tu hortensje (po japonsku ajisai). Najbardziej podobaja mi sie takie fiolkowe.

poniedziałek, 04 czerwca 2012
Jeszcze zdjecia z kwiatami fuji

To juz miesiac temu!

 

Zapalenie pluc

Stalo sie. Witomir zarazil sie czyms w przedszkolu i zlapal zapalenie pluc. Do tej pory w ogole nie chorowal, wiec dowiedzialam sie przy okazji jak ciezko jest jak dziecko choruje. Na sczescie juz jest OK.

Przy okazji, nie wiem czy o tym juz pisalam, ze w Japonii lekarze uwazaja sie za bogow i tak sa traktowani przez spoleczenstwo. Kazde pytanie ze strony pacjenta jest traktowane delikatnie mowiac ze zdziwieniem ;)

Na szczescie sa wyjatki i ja tylko z takimi sie dogaduje.

środa, 23 maja 2012
Japonskie przedszkole

Minal juz miesiac odkad Witomir poszedl do przedszkola. Bardzo szybko sie zaklimatyzowal. Panie sa bardzo mile jakies anioly po prostu, bo Wito codziennie mowi, ze 'bylo fajnie' co oznacza w przypadku naszego lobuza na pewno to, ze nikt sie na niego nie zloscil. W ogole przedszkole bardzo dobrze na niego wplynelo ;) Do tej pory odmawial robienia siku i kupy na sedes, zawsze chcial pieluszke i mowil, ze sedes 'nastepnym razem' ;), a po tygodniu w przedszkolu sam poprosil zeby mu ubrac majtki a nie pieluszke!!! Bylam w szoku.

Inna ciekawa rzecz, uczy sie tam mnostwa slow, glownie w dialekcie regionu Fukuoka (my z mezem rozmawiamy w standardowym japonskim i do tej pory Witomir tez takiego uzywal). Wiec ja tez sie ucze tego dialektu. Glownie chodzi o rozne skroty slow czy koncowki, ale sa tez po prostu odmienne slowa, np. ostatnio nauczylam sie od niego slowa 'shikiru' to w naszym dialekcie znaczy 'dekiru' czyli 'potrafic'. Moj maz smiejac sie skwitowal po polsku 'no, Witomir mowi teraz lokalnie' ;)

wtorek, 08 maja 2012
Kwiaty Fuji

Na majowke (tu nazywa sie Gloden Week) przez tydzien kwitna kwiaty fuji (wisteria).

Tagi: Fuji Japonia
08:41, wishida
Link Komentarze (2) »
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
U nas juz lato

Na Kyushu mamy tak, ze marzec jest bardzo podobny do polskiego (czyli zimno), a w kwietniu nagle robi sie polski czerwiec (temperatury powyzej 20. stopni). Wlasciwie mozna powiedziec, ze fajna temperatura w domu jest tylko 2 miesiace w roku, w kwietniu i w pazdzierniku. Poza tym albo za zimno albo za goraco.Troche brakuje mi takich posrednich temperatur, ale nie wiem gdzie mialby byc taki idealny klimat. I tak wole ten tutaj od polskiej zimy!

Przekwitla sakura, teraz czas na piekne kwiaty Fuji (wisteria). Jak co roku wybierzemy sie do malej swiatyni, gdzie jest ich mnostwo. Zamieszcze zdjecia.

03:56, wishida
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 kwietnia 2012
Wito w przedszkolu

Od pojscia do przedszkola minal tydzien. Jest chyba calkiem niezle - od wtorku codziennie wraca i mowi, ze bylo fajnie! Ale ranki byly trudne. Szczegolnie moment gdy mial wsiasc do autobusu (przedszkolnego) i mnie zostawic. Wtedy plakal (dzis juz? nie). Zreszta ten moment i dla mnie byl trudny.
Pocieszam sie, ze gdybysmy zostali w Polsce musialabym go oddac do zlobka juz jak mial 6 miesiecy, nie 3 lata.

Sakura juz wlasciwie sie skonczyla (zaczely jej rosnac zielone liscie). Dzis bylo Taga jinja matsuri. Kupilam sadzonke maliny na targu z tej okazji.

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 11