RSS
czwartek, 13 października 2011
Dzieci

Juz wiem dlaczego wielcy jogini i guru nie maja dzieci. Przy takiej dwojce dzieci jak moje, zachowanie stalego wewnetrznego spokoju jest niemozliwe. Niezle mnie czasem wyprowadzaja z rownowagi (podoba mi sie to wyrazenie, wyprowadzac z rownowagi, dokladnie to robia).

Zdarza sie, ze obydwoje placza w tym samym czasie, albo starsze zaczyna krzyczec dokladnie w momencie gdy w koncu udalo sie uspic mlodsze i je budzi. Chyba latwiej gdy jest wieksza roznica wieku miedzy dziecakami.

Akurat pod nami komus tez niedawno urodzilo sie dziecko. Niestety bardzo placze (do utraty tchu) calymi dniami. Albo jest zostawiane albo cos je strasznie boli. Wole myslec, ze to drugie. Nasza Luba tez by tak plakala gdybym jej (prawie caly czas) nie nosila w bondolino.

Mamy teraz swietna pogode, rzezkie ranki i wieczory, a w dzien ok. 22-25 stopni. Bez wilgoci.

 

Bez tytulu

Juz wiem dlaczego wielcy jogini i guru nie maja dzieci. Przy takiej dwojce dzieci jak moje, zachowanie stalego wewnetrznego spokoju jest niemozliwe. Niezle mnie czasem wyprowadzaja z rownowagi (podoba mi sie to wyrazenie, wyprowadzac z rownowagi, dokladnie to robia).

Zdarza sie, ze obydwoje placza w tym samym czasie, albo starsze zaczyna krzyczec dokladnie w momencie gdy w koncu udalo sie uspic mlodsze i je budzi. Chyba latwiej gdy jest wieksza roznica wieku miedzy dziecakami.

Mamy teraz swietna pogode, rzezkie ranki i wieczory, a w dzien ok. 22-25 stopni. Bez wilgoci.