RSS
poniedziałek, 23 kwietnia 2012
U nas juz lato

Na Kyushu mamy tak, ze marzec jest bardzo podobny do polskiego (czyli zimno), a w kwietniu nagle robi sie polski czerwiec (temperatury powyzej 20. stopni). Wlasciwie mozna powiedziec, ze fajna temperatura w domu jest tylko 2 miesiace w roku, w kwietniu i w pazdzierniku. Poza tym albo za zimno albo za goraco.Troche brakuje mi takich posrednich temperatur, ale nie wiem gdzie mialby byc taki idealny klimat. I tak wole ten tutaj od polskiej zimy!

Przekwitla sakura, teraz czas na piekne kwiaty Fuji (wisteria). Jak co roku wybierzemy sie do malej swiatyni, gdzie jest ich mnostwo. Zamieszcze zdjecia.

03:56, wishida
Link Dodaj komentarz »
piątek, 13 kwietnia 2012
Wito w przedszkolu

Od pojscia do przedszkola minal tydzien. Jest chyba calkiem niezle - od wtorku codziennie wraca i mowi, ze bylo fajnie! Ale ranki byly trudne. Szczegolnie moment gdy mial wsiasc do autobusu (przedszkolnego) i mnie zostawic. Wtedy plakal (dzis juz? nie). Zreszta ten moment i dla mnie byl trudny.
Pocieszam sie, ze gdybysmy zostali w Polsce musialabym go oddac do zlobka juz jak mial 6 miesiecy, nie 3 lata.

Sakura juz wlasciwie sie skonczyla (zaczely jej rosnac zielone liscie). Dzis bylo Taga jinja matsuri. Kupilam sadzonke maliny na targu z tej okazji.

sobota, 07 kwietnia 2012
07.04.2012

Witomir w poniedzialek zaczyna chodzic do przedszkola i z tej okazji mielismy dzis spotkanie w przedszkolu.
Wyglada na to, ze Wito sobie spokojnie poradzi, ale ciekawa jestem jaka bedzie jego reakcja w pierwsze dni i tygodnie.

Wesolych Swiat!

 

07.04.2012

 

Bardzo lubie ume (sliwy) przez ich iscie japonski, piekny zapach, ale sakura (wisnie) jest rzeczywiscie bardziej widowiskowa. Pieknie jest tu teraz! Sami zobaczcie.

 

 

poniedziałek, 02 kwietnia 2012
Smutny tydzien

Zeszly tydzien byl jakos smutny. Przypadkiem dowiedzialam sie, ze nagle na serce zmarla moja ulubiona profesorka z UW..  Niby wszyscy wiemy, ze naturalna rzecza zycia jest smierc, ale mimo tej wiedzy to dla mnie niewyobrazalne i nie do przyjecia.

Obiecalam kiedys, ze opisze jak wyglada pogrzeb w Japonii. Moze bede o tym pisac jakos po trochu, bo tak na raz, to za ciezki ladunek ;)

Pierwsza rzecz, ktora mnie zaskoczyla: w dzien poprzedzajacy pogrzeb jest stypa (impreza) z alkoholem, jedzeniem w towarzystwie zmarlego! Tzn. babcia lezala w tym samym pokoju, obok byl stol i wszyscy pili i jedli, zartowali. Nastepna rzecz, wszyscy dotykaja zmarlego - glaskaja po glowie, cos mowia. To byl dla mnie szok, bo ja mam w sobie jakis irracjonalny strach i wstret przed cialem zmarlego. Nie rozumiem dlaczego tak jest. Moze ma to zwiazek z tym, ze w dziecinstwie ciezko przezylam pogrzeby babci i dziadka. Bardzo sie balam a bylam z tym strachem zostawiona samej sobie.
Generalnie podobalo mi sie jak wyglada japonski pogrzeb.

Dopiero co kwitly sliwy (zdjecie ponizej) a juz zaczyna kwitnac sakura! (japonskie wisnie)